Miasto pozostaje, funkcja drogi się zmienia
Dlaczego rynek, a nie szosa? W opracowaniu Emila Mendyka Legnica występuje jako ogniwo ciągu kupieckiego po Środzie Śląskiej, a przed Złotoryją. To miasto i jego rynek są trwałym węzłem gospodarczym poświadczonym w historii, a nie współczesny wylot samochodowy czy droga wojewódzka.
Współczesna fotografia rynku w Legnicy dokumentuje trwanie ośrodka miejskiego, a nie stan nawierzchni ze średniowiecza czy przebieg oznakowania Camino. Rozróżnienie to jest fundamentem krytycznej lektury dawnych traktów.
Uwaga terenowa: Znak muszli św. Jakuba spotkany na ulicach Legnicy wyznacza dzisiejszą trasę pielgrzymkową, lecz nie pozwala datować nawierzchni ani rekonstruować średniowiecznych bram wjazdowych.