Co zostaje, gdy znika granica?
Gmach większy niż przystanek
Skala tych budynków staje się zrozumiała, gdy przestajemy patrzeć na nie jak na zwykłe miejsca wsiadania do pociągu. Miały pomieścić administrację, kontrolę i oczekiwanie. Architektura organizowała podróż, ale także pokazywała rangę państwa.
18794 września w Aleksandrowie car Aleksander II przyjął cesarza Wilhelma I. „Carskie pokoje” przypominają, że dworzec mógł być również sceną dyplomacji. Gmach rozbudowano do formy pałacowej w stylu neorenesansu francuskiego, z południowym skrzydłem przeznaczonym dla monarchy i jego dworu.
W Nowych Skalmierzycach pruski neogotyk marchijski Friedricha Bluncka (1905–1906) operował monumentalną bryłą, ozdobnymi szczytami, smukłą wieżą i glazurowaną cegłą. Był manifestacją cesarskiej potęgi w punkcie granicznym z Rosją.
Po zmianach granic wynikających z I wojny światowej oba miejsca utraciły dawną rolę. W Skalmierzycach reprezentacyjne wnętrza przystosowywano później do warsztatów i magazynów. W Aleksandrowie osłabło znaczenie stacji granicznej. Wielkie gmachy zachowały opowieść o funkcji, której już nie pełniły.